Chciałabym Was wszystkich bardzo serdecznie przeprosić za to, co za chwilę powiem.
Otóż... notki na blogu w najbliższej przyszłości (tak na oko z pół roku) będą pojawiały się... średnio raz w miesiącu... Tak, wiem... I przepraszam, choć to właściwie nie moja wina :] Wina niczyja, więc... Przepraszam? Za ludzi, którzy gdzieśtam gdzieśtam jednak odpowiadają za mój brak internetu. Nienawidzę was! (w sensie: tych drugich was od internetu, a nie Was, którzy to czytacie; żeby nie było nieporozumień) Kontynuując: pierwszy rozdział mojego osławionego przez sama nie wiem kogo opowiadania pojawi się... za pół roku xd Nie, nie, oczywiście że żartuję. Notka czysto pierwszorozdziałowa jest już napisana i czeka na korektę Kamille, M. albo Iszi. Albo mojej mamy, jeśli wyżej wymienione osoby nie wyrażą zgody na betowanie (choć moje wypracowanie z polskiego sprawdzały tak ochoczo...).
No cóż, nie ma co dłużej tego ciągnąć..
Żegnajcie?
Mam nadzieję że nie :D
Do zobaczenia, Kochani ;*
Jun M.
Ty mój marzycielu :***
OdpowiedzUsuńI ja takie: wtf?! komentarz? a to tylko Ty :P
UsuńNie lubię Cię za to, Isz.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńHeuheuheuheuheuheuheuheuheu
OdpowiedzUsuńTak to tylko ja
Ja cb też :*