
Wee :D Jestem taka szczęśliwa!

Brat mojej babci pojechał dzisiaj z wnukami do lasu i znalazł tam dwa kotki, a że on ma już całkiem pokaźną kociarnię, to kotki wylądowały u nas ^^. Moje marzenie z dzieciństwa numer 3: mieć całego czarnego kota - można odhaczyć. Tylko teraz nie wiem jak go nazwać :/ Tak, on zawsze chciałam mieć czarnego kota, ale kotkę, nie kocura. A to według babci jest kocur (ja tam mu pod ogon nie zaglądałam, więc zdam się na nią). Kotka zwałaby się Luna - księżyc (wpływ Sailor Moon :p). Aww, śliczny tan kocurek =^w^= Urządzę chyba małe głosowanko. Oto propozycje (wiem, wiem, że beznadziejne):
- Silver (kompletnie do niego nie pasuje, ale kto by się tym przejmował? xD)
- Cameron (ukłon w stronę Sekretnej z moj-prywatny-pamietnik.blogspot.com)
- Xander (kolejny ukłon w stronę Sekretnej)
- Slasher (ukłon dla Słonia i Miksera)
- Sebastian (kto czytał Dary Anioła ten wie dlaczego tak ;) )
- Sael (jak się nazywał szatan? kto odrobił lekcje?)
- coś innego? bo niektórzy mogą stwierdzić że krzywdzę kotka...
Macie jeszcze filmik, a ja idę pisać komentarz do Zuzki M.. Czy może mam już mówić Natalii? :)
Jun
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz