sobota, 31 stycznia 2015

31 stycznia 2015 roku

Nareszcie!
Od poniedziałku zaczynają się ferie ^^
Znaczy dla mnie. Bo ogólnie to w poniedziałek są jeszcze zajęcia w mojej szkole, ale ja na nie nie idę :3

A żeby nie było tak różowo to jutro mam koncert w Łukowie :/ O 12, ale próba o 10... Nie dadzą się wyspać nawet w niedzielę!

Dzisiaj zostałam bardzo brutalnie obudzona przez kochanego tatusia, któremu się przypomniało, że prosiłam go kiedyś o zamontowanie półek nad łóżkiem w moim pokoju.. Nie, nie mam nic przeciwko. Tylko czy musiał to robić akurat o siódmej rano?!

I jeszcze babcia przeżywa, że siostra (cioteczna) z synkiem przyjechała z Płocka i piecze od rana. Rogaliki, śmietanowiec, sernik, ciastka...

Tylko mama dziś zachowywała się znośnie. O dziewiątej zaczęła szykować się do pracy. Wcześniej kazała mi tylko poodkurzać w salonie i zająć się Siwką i Franciszką (kotkami). Co nie było trudne, bo Siwa już po dwudziestu minutach chciała wyjść na dwór. A Frania zabrała mi pilot od telewizora i się myje -.-
Zapanował względny spokój :)

Juna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz