sobota, 20 grudnia 2014
20 grudnia 2014 roku (2)
Płaczę. Autentycznie się rozpłakałam, kiedy Blogger powiadomił mnie, że nie mogę wejść na mojego drugiego ulubionego bloga, bo nikt mnie nie zaprosił. Czy ktoś mógłby ode mnie nakrzyczeć na Arcanam? Bo... bo ja już nie wytrzymuję. Wywalają mnie albo nie wpuszczają na większość blogów, a ja... ja przecież nic takiego nie robię! Po prostu jestem. Trochę rzadziej jak mnie nie ma, ale jestem. I to się chyba liczy, prawda? Chęci najważniejsze... Uświadomi ktoś tym ludziom, że...? <płacz>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz